Powrót ze Stambułu miałem zaplanowany w niedzielne południe. Postanowiłem zatem nie tracić czasu na spanie i od świtu jeździłem ulicami tego na wskroś wyjątkowego, historycznego, monumentalnego miasta. Wynająłem do tego celu lokalnego kierowcę oczywiście z samochodem, który miał mnie obwieźć po najciekawszych miejscach. Było to bardzo intensywne i niestety o wiele za krótkie zwiedzanie. Dodatkowo pogoda nie była najlepsza, więc sesja do powtórki. Miejmy nadzieję, że władze tureckie podejmą decyzję o kontynuowaniu Teknofest. Może zatem będzie okazja do zwiedzenia Stambułu w latach następnych?